Kendall Gill

Kendall Gill

Fun Fact: Nie ma to jak dobra plotka transferowa z lat 90, dlatego podpierając się niezastąpionym w tym temacie blogiem Knickerblogger.net przybliżę dziś ten moment, w którym New York Knicks prawie wymienili Charlesa Oakleya na Kendalla Gilla.

To było lato 1993 i Michael Jordan jeszcze nie ogłosił swojej decyzji o zakończeniu kariery (pierwszej z trzech), wciąż więc panowała moda na posiadanie „Jordan stoppera”. Nowojorczycy rok wcześniej stracili jednego z zawodników o takiej reputacji (bynajmniej nie niewątpliwej) – Geralda Wilkinsa (podkupili go szukający od lat swojego jordanowego kryptonitu Cavaliers) i teraz dali się ponieść fali entuzjazmu otaczającej 24-letniego Gilla, który zbierał mnóstwo pochwał za grę w defensywie i zdążył już pokazać, iż potrafi zdobywać po 20 punktów w spotkaniu (oraz że jest malkontentem, wymuszając poszukiwania dla niego nowej drużyny na Hornets, u których nie mógł liczyć na więcej niż bycie trzecią opcją).

Wstępnym planem była trójstronna wymiana, na mocy której Gill trafiłby do Wielkiego Jabłka, Hornets pozyskają Herseya Hawkinsa lub Jeffa Hornacka z Sixers, a klub z Philly otrzymałby Charlesa Oakleya i Tony’ego Campbella lub Grega Anthony’ego od Knicks.

Pat Riley uzależniał jednak ten transfer od znalezienia wysokiej klasy następcy Oaka, którym miał być A.C. Green. Żelazna Dziewica odrzuciła jednak awanse swojego byłego trenera z czasów Lakers i zostawiła Hollywood na rzecz Phoenix. W tej sytuacji Knicks – słusznie – wycofali się z dealu z Charlotte i niecały rok później zagrali w finale, zaś Kendall powędrował do Seattle, co okazało się przejściem z deszczu pod rynnę.

Fun Fact bis: Jeden z Czytelników, Dawid, domagał się poprzez Facebooka, żebym koniecznie napisał coś o poniższej sytuacji z trzeciego meczu pierwszej rundy playoffów z 1998 roku, między Nets i Bulls, w którym Kendall Gill dokonał wyczynu nie byle jakiego – podkręcił dwie kostki jednocześnie…

Tylko co ja mam tu pisać? Zwłaszcza, że Dawid wyczerpał temat załączając do swojej wiadomości ten oto tysiąc słów:

Reklamy
Otagowane

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Reklamy
%d blogerów lubi to: