Xavier McDaniel

Xavier McDaniel

Fun Fact: Wielokrotnie na tym blogu wspominałem moje pierwsze doświadczenia z NBA (właściwie to po to go założyłem), więc co bardziej wnikliwi Czytelnicy mogą pamiętać, że moje fanbojstwo rozdziewiczyli w pierwszej rundzie Playoffów 1992 New York Knicks, a w szczególności podania za plecami Marka Jacksona i ogólna badasseria Xaviera „Iksmeeeeeeennn!” McDaniela. To także Knicks rozdziewiczyli mnie jeśli chodzi o pierwsze rozczarowanie związane z NBA, a było nim pozbycie się w ciągu jednego offseason właśnie moich dwóch ulubionych zawodników.

Dopiero niedawno dowiedziałem się, że winni są temu Washington Bullets i Harvey Grant (choć tak naprawdę oczywiście winni są przede wszystkim sami Knicks).

Otóż latem 1993 McDanielowi – po ledwie jednym sezonie w Wielkim Jabłku – wygasał kontrakt. Nowy Jork różnymi sposobami wygospodarował sporą ilość wolnych funduszy na wolnych agentów i szukał wzmocnienia właśnie na skrzydle. Oferta przedłużenia kontraktu X-Mana niby była w planach, ale Knicks chcieli najpierw wykorzystać cap space na nowego gracza, a dopiero później usiąść do rozmów z Xavierem, dla którego mogli przekroczyć salary cap.

Niestety poszukiwania small forwarda przerodziły się w mały skandal. Knicks napalili się na Harveya Granta, który po dwóch średnich sezonach na początku kariery, nagle zmienił się w gościa rzucającego po 18 punktów w meczu i zaczął narzekać na ciągłe przegrywanie w Waszyngtonie. Był zastrzeżonym wolnym agentem, ale obawiający się o brak funduszy na kontrakt dla właśnie wybranego w drafcie Toma Gugliotty, Bullets wprost powiedzieli, że mogą nie wyrównać szczególnie wysokiej oferty.

Gdy Knicks taką właśnie ofertę złożyli – 17 milionów dolarów za 6 lat gry – Pociski się wściekły i oskarżyły – także oficjalnie, w biurze ligi – Nowojorczyków o nielegalną manipulację i opracowanie kontraktu wspólnie z Grantem w taki sposób, żeby był jak najbardziej niekorzystny dla stołecznej ekipy. Szczególnie w Waszyngtonie nie podobała się opcja zawodnika już po drugim sezonie, która zdawała się mówić „jeśli wyrównacie, to Grant i tak odejdzie po roku za darmo” (zresztą Grant to potem potwierdził, więc można sobie było darować te subtelności). Choć Knicks zostali oczyszczeni z zarzutów, Bullets po złości wyrównali ofertę.

Temu wszystkiemu przyglądał się ze zniecierpliwieniem Xavier McDaniel, ostatecznie stwierdzając, że nie ma ochoty czekać aż jego drużyna łaskawie zaproponuje mu zasłużone przedłużenie i przyjmując ofertę od Boston Celtics.

Jako że Knicks zostali w tej sytuacji bez niskiego skrzydłowego, zaaranżowali z Los Angeles Clippers wymianę, na mocy której pozyskali Charlesa „Mogłeś po prostu wsadzić z góry tę je***ą piłkę” Smitha i Doca „Gorbaczowa” Riversa (i Bo „Bo Kimble!” Kimble’a!), wysyłając w przeciwną stronę Marka Jacksona i jego słodkie-słodkie podania.

Dobitkę X-Mana z 2 minuty i 54 sekundy poniższego wideo (razem z „liściem” wymierzonym w podstawę konstrukcji tablicy) pamiętam z retransmisji Playoffów 1992 w TVP2 i to zawsze pierwszy obraz, który staje mi przed oczami, gdy myślę o McDanielu, oraz jeden z pierwszych, gdy próbuję sobie przypomnieć dlaczego właściwie kibicuję Knicks.

Reklamy
Otagowane

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: