Sherman Douglas

Sherman Douglas

Fun Fact: Generał był raczej graczem drugoplanowym, ale możliwe, że gdyby miał parę centymetrów więcej, lub/i lepszy rzut, jego kariera byłaby bardziej znacząca, choć jeśli zapytacie fanów Celtics z lat 90 o ulubionych graczy, Sherman na pewno prędzej czy później zostanie wspomniany.

W sezonach 89/90 do 88/99 (to moja definicja lat 90) zaliczył (w sezonie regularnym i playoffach) 6 meczów z osiągami na poziomie 20 punktów i 15 asyst. Więcej mieli jedynie John Stockton, Kevin Johnson, Tim Hardaway, Magic Johnson, Rod Strickland, Kenny Anderson i Scott Skiles, mniej, cała reszta, z Garym Paytonem, Markiem Price’em, Jasonem Kiddem, Stephonem Marburym czy Isiah Thomasem na czele.

Po mocnym starcie kariery w Miami (18.5 PPG i 8.5 APG w drugim sezonie), miał iść do Los Angeles Lakers, ale Heat wyrównali ofertę jaką Jeziorowcy złożyli zastrzeżonemu wolnemu agentowi. Niestety Douglas podobno zdążył wcześniej obsmarować swój klub w prasie, więc od razu trafił na florydzką listę transferową, zwłaszcza, że point guardem przyszłości miał być Steve Smith.

Zamiast do Lakers, Generał trafił więc (po kilku meczach rozgrywek 91/92) do Celtics, gdzie Wielka Trójka Bird-McHale-Parish zaliczała swój ostatni taniec. W swoim drugim pełnym sezonie był już rozgrywającym pierwszej piątki, a najlepiej wypadł w sezonie 94/95, gdy zmuszony do przebudowy po śmierci Reggie’ego Lewisa Boston powrócił do playoffów. Starł się w pierwszej rundzie z głównymi faworytami do mistrzostwa, Orlando Magic i wyrwał jedno zwycięstwo wyjazdowe, mimo iż w spotkaniu otwarcia przegrał 47 punktami. Sherman Douglas był gwiazdą tego drugiego meczu, zaliczając – a jakże – 20 punktów i 15 asyst.

Wymieniony za nieśmiertelnego Todda Daya i śmiertelnego, jak pokazała TA AKCJA, Altona Listera, trafił do Bucks, gdzie rozpoczął proces stopniowego usuwania się w ligowy cień. W Milwaukee wpisał się doskonale w trend przeciętniactwa podstawowych rozgrywających (ale był też jego ostatnim przedstawicielem przed czasami Terrella Brandona i Sama Cassella). Włączono go do trade’u zbudowanego wokół Shawna Kempa, na mocy którego trafił do Cleveland, skąd jednak po taniości opchnięto go do Denver. Nuggets zwolnili go tuż przed startem kolejnych rozgrywek, które Douglas ostatecznie spędził w koszulce Nets, zaliczając swój ostatni w karierze występ w playoffs i to całkiem przyzwoity – w serii z Bulls wykręcał po 18 punktów, 8 asyst i 2 przechwyty. Nets przegrali z późniejszymi mistrzami 0-3, ale cóż – koszykarskie sukcesy, do których mógł poprowadzić cię Sherman Douglas miały niestety ograniczony zasięg.

Potem była jednoroczna polokautowa przygoda w Clippers i powrót do New Jersey, gdzie w 2001 roku – jak to się zwykło mawiać – zawiesił buty na kołku (który to kołek mógł być zrobiony z jednego z jego ówczesnych kolegów-centrów – serio: Nets mieli wtedy jedną z najbardziej drewnianych rotacji środkowych ever: Evan Eschmeyer, Jamie Feick, Gheorghe Muresan i Jim McIlvaine).

Gdzie by jednak Sherman Douglas nie grał, zawsze ochoczo nauczał wszystkich niskich i niegroźnych z dystansu koszykarzy sztuki floatera – jego głównej ofensywnej broni.

Reklamy
Otagowane

2 thoughts on “Sherman Douglas

  1. […] z Celtics (którzy wybrali go w Drafcie 1988 z 24 numerem) oraz Heat (gdzie trafił wymieniony za Shermana Douglasa). Po pierwszym roku w NBA podpisał kontrakt z włoskim Il Messaggero Roma, ale latem 1990 roku […]

  2. […] w ciągu siedmiu lat istnienia klubu (jego poprzednicy to Pearl Washington, Rory Sparrow, Sherman Douglas, Bimbo Coles, Steve Smith i Brian Shaw). Problem polegał na tym, że mierzący 190 centymetrów […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: