Mark Jackson

Mark Jackson

Fun Fact: W trakcie wybierania moich ulubionych zawodników szybko okazało się, że najmniejszą sympatią darzę point guardów – przy podziale moich faworytów na pozycje problemy z obsadą pozycji point guard zaczęły się prawie od razu. Prawie – bo z point guardem pierwszej piątki nie miałem najmniejszego problemu. Nigdy nie widziałem w NBA rozgrywającego z większą fantazją. Jason Williams zbliżył się do tego poziomu, ale nie osiągnął jednocześnie tego co Jackson. Najlepsze jest to, że Mark nigdy nie stracił zacięcia do widowiskowych asyst. Wideo-reportaże na jego temat z końca lat 80 i 90 praktycznie niczym się nie różnią…

Wystarczyły dwa podania Jacksona za plecami w drugim meczu pierwszej rundy playoffs 1992 z Pistons – którego retransmisję obejrzałem niemal na samym początku mojej przygody z NBA – aby ukształtować trzon mojego koszykarskiego gustu na resztę życia. Od tamtego momentu zostałem fanem New York Knicks (nie przestałem nawet gdy Jackson tamtego lata odszedł do Clippers) i zacząłem widowiskową asystę uważać za najbardziej ekscytujący element tej gry. Ma to swoje minusy – Knicks od lat są do kitu, a ja od lat nie mogę się doczekać na kogoś, kto w meczach NBA będzie regularnie wpadał na takie rozwiązania…

Reklamy
Otagowane ,

One thought on “Mark Jackson

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: